Agnes Janich

Gdzie był wtedy Bóg

Gdzie był wtedy Bóg?
Tam gdzie zawsze

Cicho otworzył
Starą aktowkę

Spytał o imię
Nazwisko
Wiek

Pani tu nie ma
Powiedział szczerze

Pani jest z nim
Czy chce czy nie

Nie odczuwanie
Nie oddychanie
Nie tańczenie
Nie jedzenie
Nie spanie

Tęsknienie


Określa Panią dziś

Proszę, tu futro
Proszę zaczekać

Z autodestrukcją
Zawsze jest czas

Proszę się okryć
Proszę uciekać

Z pustyni marzeń
I z raju gwiazd

Proszę spokojnie
Proszę dać szansę

Może nie jutro
Może nie dziś

Ale na pewno
Dla Pani także

Dobiorę kogoś
Godnego mu.

© 2003 - 2018 Agnes Janich