Agnes Janich

Przyjeżdżam jutro

Wzięłam od Boga
kredyt na Miłość
cząstkę - cierpliwość
zapas na dziesięć lat
Cząstkę - wytrwałość
z ubezpieczeniem
nic jej nie zmieni
Cząstkę - niezmienność
odpowiedź
na twe humory
samotne wieczory
na podróż
pociągiem do nieba
na loty
do Ciebie, gdzie trzeba
Kredyt
na coraz większą żądzę

Kochany,
jadę jutro
może zdążę
na dobry humor
na długi uśmiech
na koniec bólu
na gwar, jak w ulu
na dzien normalny
nieogolony
na ciepłe słowa
na moment żony
chwile stałości
pewności kroplę
Zabierz parasol
z Tobą nie zmoknę

Przyjeżdżam jutro
wyjrzyj, kochany
na stację wyjedź
oczyść mi rany

Przyjeżdżam jutro
ale nie będę
prosić o miłość
jak o kolędę

Przyjeżdżam jutro
To juz Twoj wybor
Jest życie razem
I sa rozterki
Jest życie własne
Jest kawalerka

Przyjeżdżam jutro
zrobisz, jak zechcesz
lecz spróbuj zdążyć
zanim:
Już nie chcę

© 2003 - 2018 Agnes Janich