Agnes Janich

Nie da się ukryć

No, nie da się ukryć
nie umiałam
powiedzieć kocham

ciekawe kiedy
ktoś mnie jeszcze o to spyta.

Czy będzie miał Twoje wesołe wąsy
i niesforne loczki nad czołem.
Uwielbiałam te loczki
nie przeszkadzało mi,
że siwieją.

Kiedy się dowiedziałam
dzwoniłam bez końca
na Twoją komorkę
krzycząc
Proszę, wróć.

Pamiętam
nasze ostatnie spotkanie
nie wiedząc, że jest ostatnim
dostałam potwornej histerii.

Wyszedłeś z klasą
jak zawsze
pomyślałeś o innych
nie zadawałeś bólu

chociaż świadomość,
że można było

zatrzymać tę kulę
że wiedząc,

że naciśniesz spust
byłabym inna
starała się bardziej
zacieklej walczyła
dzwoniła częściej

© 2003 - 2018 Agnes Janich